Armageddon Challenge 25/2/2017 Relacja z biegu

Hmmm…od kilku godzin zastanawiam się jak opisać dzisiejszy bieg Armagedon challenge rozegrany pod Piasecznem 25 lutego 2017 roku.  Pogoda kapryśna…śnieg, wiatr, temperatura kilka stopni powyżej zera. Na kilka sekund zza chmur wyłaniało się słońce.

Matką biegów z przeszkodami jest z pewnością Spartan Race. Wtajemniczone osoby znają historię tego największego biegu przeszkodowego. Spartan Race postawił poprzeczkę na najwyższym poziomie. Bardzo dobra organizacja, jasne i przejrzyste zasady biegu, przeszkody bezpieczne do pokonania, atmosfera biegu nie do opisania słowami ( pozytywnymi ) .

 

Rok 2017 poświęcam na poszukiwania "Ojca" biegów przeszkodowych. Pierwszy na celowniku pojawił się Armagedon Challenge, który stawia pierwsze kroki na arenie biegów z przeszkodami. Z biznesowego punktu widzenia zadanie bardzo proste do wykonania. Jeśli planujemy  coś skopiować wykonujemy komendę KOPIUJ->WKLEJ.  Z wielkim bólem serca muszę przyznać, że podczas kopiowania  wystąpił jakiś błąd i doszło do błędu.

Naprawdę nie lubię pisać źle o czymś co naprawdę lubię-chodzi tutaj o biegi z przeszkodami. Armagedon Challenge bardzo mnie rozczarował!  Bieg z przeszkodami może być trudny lub łatwy.Bierzemy tutaj pod uwagę ukształtowanie terenu i poziom trudności przeszkód ustawionych na trasie.  Przeszkody powinny być wykonane solidnie, bezpiecznie, jeśli nie dajemy rady ich pokonać wykonujemy karne burpees... Przeszkody na ACH były proste lecz niebezpiezne! Chodzi  głównie o jakość ich wykonania.  Trasa, która w czasie odwilży prowadziła przez jezioro pokryte niewiadomą grubością lodu była bardzo ryzykowna- dla zawodników i organizatorów.

Jeśli chodzi o sam bieg…start godzina 12:30, dystans ok 6 km. Dostajemy drewniane kłody i czekamy na linii startu. Odliczanie, raca dymna i lecimy! Pierwsza przeszkoda wejście do zimnej wody po pas, organizm doznaje szoku ( dodam że nie jestem miłośnikiem morsowania).

 

Wychodzę z lodowatej wody, biegnę przed siebie. Widzę rampę, pomoc innego zawodnika i jestem na górze, kolejna przeszkoda umieszczona na tafli lodu w zasięgu mojego wzroku. Włączam przyśpieszenie i po chwili jestem na ściance wspinaczkowej wysokiej na ok 3 m. Będąc na szycie spadam na cztery litery…podejmuję jeszcze jedną próbę i udaje się pokonać przeszkodę.  Zimno jak cholera, palce mało mi nie odpadną. Widzę zawodnika z Soho Survival Dębica, który leci jak szalony i wyprzedza obolałego Powolniaka:)  Spokojnym tempem pokonuję pozostałe przeszkody, które nie sprawiają mi większych problemów: zasieki, ścianki, lina itp.

 

Worek wypełniony piachem zapamiętam do końca życia. Nie wiem dokładnie ile ważył... tak się składa, że zapomniałem zabrać wagi ze sobą ale na oko ok 40-50 kg. Należało go przenieść przez znane nam już zamarznięte po części jezioro. Woda, pod nią lód i dodatkowe przeszkody w postaci ukrytych przerębli. Tutaj pojawiła się pierwsza kontuzja, lewa noga wpadła do przerębla i dość solidnie się potłukła. Dalszą trasę pokonywałem kulejąc. Jedną z ciekawszych przeszkód tuż przed metą było strzelanie do celu z czegoś przypominającego wiatrówkę.  Przekraczając linię mety czułem ogromną radość…radość że to już się skończyło!

 

ACH jest ewidentną kopią Runmaeddonu…dodajmy że o wiele gorszą kopią. Przeszkody, które rozpadały się podczas biegu, brak reakcji wolontariuszy na omijanie przeszkód przez zawodników, na pytanie jak pokonać przeszkodę usłyszałem odpowiedz: „ nie wiem” hmmm to lecę jak mi pasuje. W takich momentach doceniam Spartan Race, gdzie zasady są proste i przejrzyste. Masz jedną szansę na pokonanie przeszkody...spadniesz- wykonujesz karne burpees.

 

Wracając do samych przeszkód, na Spartanie jesteśmy w stanie pokonać je sami.

Na ACH czy Runmageddonie pojawiają się wysokie ścianki których nie dajemy rady pokonać w pojedynkę. Wyobraź sobie, że lecisz na czas, jesteś pierwszy, stajesz przed ścianą której sam nie pokonasz...czekasz na pomoc i tracisz cenny czas. Dziękuję...dalej szukam OJCA BIEGÓW PRZESZKODOWYCH :)

 

 

 

 

Strona główna biegu:

www.armageddonchallenge.pl