Góry pokochałem w momencie kiedy moja mama zabrała mnie pierwszy raz na wycieczkę po dolinach. Piękne widoki zafascynowały mnie do tego stopnia, że każdą wolną chwilę spędził bym pokonując kolejne szczyty.  Jednym z postanowień czerwcowych na rok 2016 było wbiegnięcie na Kasprowy-Wierch. Spontaniczny wyjazd narodził się w mojej głowie środowego popołudnia, późnym wieczorem byłem już na miejscu-Zakopane.

 

Godzina 7:00 wystartowałem spod kolejki Linowe na Kasprowy Wierch szlakiem ZIELONY ( przewidywany czas marszu 3.30') przez Myślenickie Turnie prowadzi pod trasą kolejki linowej. Rozpoczyna się w Kuźnicach, początkowo biegnie wzdłuż nartostrady, po około 1.30' mija stację pośrednią kolejki na Myślenickich Turniach (1.360m.n.p.m.) i dalej wspina się mozolnie brzegiem Doliny Goryczkowej, aż na sam szczyt Kasprowego Wierchu (1.987m.n.p.m.) pod budynek obserwatorium meteorologicznego. Obserwatorium, zbudowane w 1938 roku, jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce.

Cena parkingu ( 20zł), taksówka z parkingu pod kolejkę ( 20zł). Mała podpowiedź, jeśli pojawicie się odpowiednio wcześnie, tuż przy rondzie jest stacja BP. Jeśli dobrze zagadacie, pracownicy pozwolą zostawić auto na kilka godzin.

 

Planowałem wbiec na Kasprowy, w praktyce był to szybki marsz z kilkoma próbami podbiegów. Część trasy prowadziła przez gęsty las, widoki były bardzo ograniczone.  Dopiero po minięciu stacji pośredniej kolejki pojawiają się piękne widoki na szczytu górskie. Po dotarciu ma szczyt dech zapiera piękny widok. Pojawiłem się na szczycie po 1 godzinie i 50 minutach. Chwila na śniadanie, odpoczynek i dalsza droga w kierunku kolejnego szczytu Świnicy (wysokość n.p.m.: 2 301 m ).  Tuż przed ostatnim stromym podejściu zaczęły gromadzić się burzowe chmury. Bez wahania zawróciłem i udałem się w stronę kolejki, którą planowałem zjechał w dół.

Świetna przygoda, wspaniała zabawa :)